-Avatar-
![]()
Gdyby miłość była piekłem
Oddałabym duszę diabłu, by być przy Tobie
Gdyby miłość była zbrodnią
Popełniłabym ją, by być przy Tobie
Gdyby miłość była karą za grzechy
Grzeszyłabym, by być przy Tobie
Gdyby miłość była śmiercią
Umarłabym, by być przy Tobie
A jednak...
Miłość jest zbawieniem
Więc jestem przy Tobie w niebie
Miłość jest tęsknotą
Więc tęsknię do Ciebie
Miłość jest marzeniem
Więc marzę o Tobie
Miłość jest pragnieniem
Więc pragnę Cię
Miłość jest myśleniem
Więc myślę o Tobie
Miłość jest czekaniem
Więc czekam na Ciebie
Miłość jest ogniem
Więc płonę przy Tobie
Miłość jest Tobą
Więc Kocham Cię!
-Archiwum-
2009
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Marzec
Luty
Styczeń
2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
-Licznik-
62574
-O nas-
teatrzyk Jasia i Małgosi
małżeński dialog
rozmowni
za słona zupa
Mysz i Kot
Seksoholicy
to-co-w-sercu-mam
myśli złote inaczej
Are you talking to me?
rozgadani
sypialniane dialogi
Gatki Yneski
-inni-
Mamablues i Gosia
rodzinnie
studenckie życie
studencki misz-masz
Asia
Anowi
-Ulubieni-
Lay By
Asiek
For
Szablony
Asiek2006
Ja: (opieprzam go)
On [ironicznie]: Przepraszam mój nieustraszony wodzu. Mój ty mentorze.
Naśmiewa się ze mnie?
Miś miał jechać na tydzień nad morze do pracy. Ponieważ jest z niego straszny postrzeleniec i nieraz zdarza mu się nieźle uszkodzić w pracy (i nie tylko), przestrzegamy go z Mamą. A jak wiadomo, moja Mama nieustannie kracze :P
Ja: Tylko uważaj tam na siebie i nie zrób nic głupiego. I mi się nie połam!
Moja Mama: Nooo, bo z tobą to wszystko możliwe.
On: Jak pani tak powie, to chyba będę musiał z wyjazdu zrezygnować. Jak mam wrócić w gipsie to pierdolę!
A Miś jednak nie wyjeżdża :] Zrezygnował, bo jest troszkę chory, a tam by nie miał chwili wytchnienia. I takim to sposobem spędzimy weekend majowy razem :D
On: Ale ja mam szczęście w życiu.
Ja: Jakie?
On: Ja tam wiem...
Ja: Ale ja nie wiem. Powiedz.
On: I tak nie zrozumiesz...
Ja: Czemu?
On: Bo ty nie wiesz jak to jest mieć taką wspaniałą dziewczynę.
No ba 
Moje Kochanie zazwyczaj zasypia z twarzą przyklejoną do poduszki, a ja mam schizy, że mi się udusi, bo mu nawet nosa nie widać :P
Ja: Dziubek jak ty oddychasz?
On: Normalnie.
Ja: Ale czym pobierasz tlen?
On: Pupcią i siusiakiem. Siusiakiem pobieram, pupcią wypuszczam.
Ja: Aha. Muszę zapamiętać.
On: No. Przyda ci się jak mi będziesz kiedyś robiła "usta usta". Tylko sobie stron nie pomyl.
Dziubek czyta bloga co chwilę chichocząc lub pytając: "Ja tak powiedziałem?"
Z największym zaciekawieniem skrupulatnie czyta wszystkie komentarze pod każdą notką. W końcu nie wytrzymuje:
On [strasznie zawiedziony]: Nigdzie, że jestem słodki, czy coś?

Oglądamy na allegro fajne fury - ja, Miś i mój Kuzyn :) Naszą uwagę przykuł śliczny czarny Nissanek Skyline :) Właściciel chętnie zamieni go na jakieś terenowe auto.
Mój Kuzyn: Weźmiemy malucha, przerobimy na terenowe i już.
On: Nie no jakby koleś na to poszedł to ja z miejsca idę do klasztoru w chuja!! (po chwili, ze stoickim spokojem, po głębszej analizie Nissanka) Ale takim to bym się zabił. Góra miesiąc sobie daję.
I właśnie dlatego to ja jestem kierowcą, a nie on :P
Na powyższe pytanie rzeczowo i szczerze odpowiedzi udzielił mój własny Dziubek :)
"Ja mam w głowie taki papierek, który się kręci i na nim pisze WDECH - WYDECH. Kiedyś miałem walkmana i taka pani mi w słuchawkach mówiła, ale był problem jak się wyczerpały baterie..."
On chyba jedzie na jakichś psychotropach 
Impreza rodzinna - urodziny mojego Taty :) Okrągłe, nie będziemy się zagłębiać, które ;)
Wujek: Ja jestem z '64 roku.
Dziubek: Ojej, to chyba jeszcze w stanie wojennym było.
Popłakałam się ze śmiechu :D
A jacy wszyscy są śmieszni kiedy jest się jedynym niepijącym :P
***
Dzisiaj rano.
Dziubek: Więcej nie piję! A mniej tym bardziej.
:)
On [rzucając się na mnie]: Gwałty na zlecenie, bez zlecenia zresztą też!

Dziubek pije z moim bratem piwko. Zaczyna coś marudzić, że będzie trzeba pomyśleć nad następnym ;)
Moja Mama: Przecież masz jeszcze pół piwa.
On: Trzeba myśleć przyszłościowo.
Ja: Ząb mnie kurde boli!
On: Który?
Ja: O ten tutaj na dole. Jedyneczka.
On [radośnie nucąc]: Jedyneczka, jedyneczka, blask słoneczka w pochmurny dzień!
To się chłopak przejął moim losem 
On coś nawija bez ładu i składu.
Ja: Ale o co ci chodzi? Nie rozumiem cię.
On: Ja też.
Moja Mama: Co ona gada?
On: A coś sepleni.
Moja Mama: Ma szczęście, że se ino pleni.
On ma chyba na nią zły wpływ :P
Dekorujemy z Misiem suszonymi owocami świąteczne ciasto mojej mamy. W ruch poszły już żurawinki :)
Ja: To co teraz? Rodzynki, czy ananas?
On: Dajmy trochę ryby i zalejmy piwem.
Ja: Co ty głupi jesteś??
On: No. Nie udawaj, że nie wiesz!
***
Wesołych Świąt :)
Ja: Masz jakieś drobne?
On: Mam. W portfelu w kurtce, który nie wiem gdzie jest. [chwila namysłu] Aha. W kurtce.
Co za roztargnienie! Może się zakochał? :P
Ulubiony tekst mojego Misia, kiedy się na mnie wkurzy:
"Bo mi pęknie żyłka łącząca mózg z pięścią!"
Straszy mnie tak ładnych parę lat 
Ja [do niego]: Umyłeś sobie włosy?
Moja Mama: Przecież widzisz, że ma mokre.
On: Miłość jest ślepa...
Śliczne niedzielne popołudnie, wybieramy się nad rzeczkę, żeby zażyć trochę świeżego powietrza :)
Ja: Weź Spidiego*. Wypuścimy go na łono natury.
On [oburzony]: Chyba na twoje łono!
Spidi – myszka mojego Dziubka, która dalej mieszka w pudle w moim pokoju i najchętniej bym się jej pozbyła ;)
On siedzi, trzyma w rękach butelkę z napojem i z otwartą gębą głęboko o czymś rozmyśla.
On [po chwili]: Aha, miałem się napić. Zapomniałem sobie.
~*~
*