-Avatar-
![]()
Gdyby miłość była piekłem
Oddałabym duszę diabłu, by być przy Tobie
Gdyby miłość była zbrodnią
Popełniłabym ją, by być przy Tobie
Gdyby miłość była karą za grzechy
Grzeszyłabym, by być przy Tobie
Gdyby miłość była śmiercią
Umarłabym, by być przy Tobie
A jednak...
Miłość jest zbawieniem
Więc jestem przy Tobie w niebie
Miłość jest tęsknotą
Więc tęsknię do Ciebie
Miłość jest marzeniem
Więc marzę o Tobie
Miłość jest pragnieniem
Więc pragnę Cię
Miłość jest myśleniem
Więc myślę o Tobie
Miłość jest czekaniem
Więc czekam na Ciebie
Miłość jest ogniem
Więc płonę przy Tobie
Miłość jest Tobą
Więc Kocham Cię!
-Archiwum-
2009
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Marzec
Luty
Styczeń
2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
-Licznik-
62574
-O nas-
teatrzyk Jasia i Małgosi
małżeński dialog
rozmowni
za słona zupa
Mysz i Kot
Seksoholicy
to-co-w-sercu-mam
myśli złote inaczej
Are you talking to me?
rozgadani
sypialniane dialogi
Gatki Yneski
-inni-
Mamablues i Gosia
rodzinnie
studenckie życie
studencki misz-masz
Asia
Anowi
-Ulubieni-
Lay By
Asiek
For
Szablony
Asiek2006
Zasnął u mnie wieczorem, bo jak twierdził, jest tak strasznie zmęczony, że już nie wytrzyma, ale prześpi się tylko godzinkę i wstanie jak nowo narodzony. I nawet budzik sobie nastawił, żebym nie musiała przeżywać katuszy przy budzeniu go, gdyż jest to niebanalny problem ;)
Moja Mama [wchodząc do pokoju]: Co on tak śpi? Jak on wstanie?
Ja: Podobno sobie budzik nastawił.
On [przebudził się]: Wolno szociki wystawiać.
Ja: Co to są szociki?
On: Kreseczki.
W życiu bym się nie kapnęła :P
Umawiam się z nim.
Ja: To za ile u mnie będziesz?
On: Za darmo.
Proste pytanie – prosta odpowiedź :P
Oglądamy "Świat według Bundych". Al pyta Kelly co wie o sporcie. Ona na to, że "golf czytany od tyłu to FLOG" :)
On: A Mars czytany od tyłu to SRAM.

Mimo, że mój Skarbek bardzo źle się czuł i miał gorączkę, poszliśmy na koncerty rockowe, gdyż tak wielkie wydarzenie odbywa się w naszej mieścince tylko raz w roku ;)
W trakcie imprezy Dziubek dokonał zaskakującego odkrycia :P
On: Wypiłem piwo i mi przeszło. Jak po Etopirynie Goździkowej!
Jesteśmy w Plusie na zakupach. Już przed wejściem on porywa mi wózek.
On: Daj, ja poprowadzę. Ty nie masz licencji na wózki.
Ja: Widłowe?
On: Czterokołowe.
* * *
Przeciskamy się między alejkami. Na samym środku stoi jakaś pani z wózkiem i tarasuje przejście.
Ja: No jedź.
On: Nie mogę. Tir stoi.
* * *
Wjeżdżamy w kolejną alejkę, prawie zderzając się z jakąś panią ;)
On [cofając się]: Ojoj, wymusiłbym pierwszeństwo.
No i idź z takim na zakupy :P
Zasnął u mnie w pokoju popołudniu. Budzę go, on się nagle zrywa, podnosi poduszkę i zaczyna czegoś szukać.
Ja: Czego szukasz?
On: Śrubeczka.
Ja: Po co ci śrubeczka?
On: Hamulczyk.
Ja: Co? Hamulczyk?
On: No... tak się hamuje, nie?
Ostatnio coraz rzadziej zdarza mu się bredzić przez sen :) A szkoda :P
Idziemy razem przez miasto, mijamy okoliczne sklepy. Nagle on coś zauważa i zagląda przez szybkę do środka:
On: O, zakład pogrzebowy. Jakie ładne trumny.
Mam nadzieję, że jeszcze nie planuje zakupu :>
~*~
*