-Avatar-
![]()
Gdyby miłość była piekłem
Oddałabym duszę diabłu, by być przy Tobie
Gdyby miłość była zbrodnią
Popełniłabym ją, by być przy Tobie
Gdyby miłość była karą za grzechy
Grzeszyłabym, by być przy Tobie
Gdyby miłość była śmiercią
Umarłabym, by być przy Tobie
A jednak...
Miłość jest zbawieniem
Więc jestem przy Tobie w niebie
Miłość jest tęsknotą
Więc tęsknię do Ciebie
Miłość jest marzeniem
Więc marzę o Tobie
Miłość jest pragnieniem
Więc pragnę Cię
Miłość jest myśleniem
Więc myślę o Tobie
Miłość jest czekaniem
Więc czekam na Ciebie
Miłość jest ogniem
Więc płonę przy Tobie
Miłość jest Tobą
Więc Kocham Cię!
-Archiwum-
2009
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Marzec
Luty
Styczeń
2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
-Licznik-
62569
-O nas-
teatrzyk Jasia i Małgosi
małżeński dialog
rozmowni
za słona zupa
Mysz i Kot
Seksoholicy
to-co-w-sercu-mam
myśli złote inaczej
Are you talking to me?
rozgadani
sypialniane dialogi
Gatki Yneski
-inni-
Mamablues i Gosia
rodzinnie
studenckie życie
studencki misz-masz
Asia
Anowi
-Ulubieni-
Lay By
Asiek
For
Szablony
Asiek2006
Grill u kumpla. Przychodzi do nas jego mama i zaczyna opowiadać o nowym psie jakiejś pani, który bardzo jej się podoba, ale nie wie co to za rasa.
Mama kumpla: Ma cały pysk taki pomarszczony.
Ja: To może shar-pei? Tułów też ma pomarszczony?
Mama kumpla: Nie, tylko pysk. On jest taki brązowy, ma zwisające uszy...
On: Może krzyżówka shar-peia z jamnikiem?
Mama kumpla: Nie, nie. On ma odstający ogon. I na smyczy chodzi.
On: A to jak na smyczy chodzi, no to ja już nie wiem.
Jesteśmy na lotnisku, szukamy łazienki.
Ja: Uważaj, bo tu jakiś pan z dwiema wielkimi walizami idzie.
On: To są bliźniaki.
Faktycznie, nawet podobne ;)
* * *
Wychodzimy z łazienki.
Ja: Dlaczego jesteś taki ochlapany?
On: Bo ja się myłem.
Ja: Ja też się myłam a nie jestem ochlapana.
On: Bo ja brałem prysznic.
Nie dość, że na lotnisku, to jeszcze w ubraniu :P
Dzwoni do mnie:
On: Kurde Dziubek, ale się wystroiłem. Normalnie padniesz jak mnie zobaczysz!
Ja: O rety. A co tak?
On: Wstałem rano i stwierdziłem, że się wystroję. Nawet zęby umyłem! Ale się nie ogoliłem bo stwierdziłem, że co za dużo to nie zdrowo.
Dobre i to :D
Ja: Idę jutro do kosmetyczki wyregulować sobie brwi. Taaaaka będę śliczna.
On: A ja idę jutro do pracy i taaaaki będę brudny.
:)
W sobotę idziemy na ślub naszych znajomych :) Ja mam niebieską sukienkę i ubzdurało mi się, żeby on założył niebieską koszulę, to będziemy tak ładnie pod kolor ubrani :) Jemu się jak zwykle mój pomysł nie podoba, ale on się nie zna :)
Ja: Ubierasz jasny czy ciemny garnitur?
On: Nie wiem jeszcze.
Ja: Bo do jasnego by ładnie wyglądała niebieska koszula.
On: Chyba cię grzmi. Do jasnego założę czarną koszulę.
Ja: To co będziesz miał niebieskiego?
On: Skarpetki.
Ja: Nie chcę skarpetek! Ale musisz mieć coś niebieskiego.
On: Kupię sobie niebieską gumkę do włosów i założę na rękę.
Taaaa ;) Ślicznie będziemy wyglądać :]
~*~
*